Norwegia

Zorza w Norwegii 
Norwegia to kraj, do którego chce się wracać. Piękne krajobrazy, zadbane miasta, sympatyczni mieszkańcy. Norwegia wciąga. Jedna wizyta wystarczy, by się w niej zakochać. 



Norwegia jest krajem europejskim, umiejscowionym w północnej części kontynentu, na półwyspie skandynawskim, archipelagu Jan Mayen i wyspy Svalbard. W kraju tym żyje około 4,7 mln obywateli. Norwegia jest przedostatnim europejskim krajem pod względem gęstości zaludnienia, która wynosi 14,7 mieszkańca na 1 km². 
Norwegia jest wysoko rozwiniętym krajem. Norweski PKB wynosił w 2006 roku nominalnie 335.281 dolarów, a po zmierzeniu parytetem siły nabywczej 191.747 dolarów. PKB per capita wynosił nominalnie 72.306 dolarów (2. miejsce na świecie po Luksemburgu), a po zmierzeniu parytetem siły nabywczej 43.574 dolarów (3. miejsce na świecie). Podatki stanowią 46% PKB, przy czym dużą cześć dochodów budżetowych stanowią dochody z państwowych firm wydobywczych.

Norwegia jest monarchią konstytucyjną. Według konstytucji, król ma bardzo szeroką władzę, m.in. wybiera Radę Państwa, w skład której wchodzi premier i co najmniej siedmiu członków, egzekwuje podatki, mianuje wszystkich urzędników cywilnych, kościelnych i wojskowych, jest naczelnym dowódcą sił lądowych i morskich, ma też prawo łaski. W rzeczywistości władza wykonawcza spoczywa jednak w rękach rządu, na czele którego stoi premier. 

Stolica : Oslo
Język : norweski
Waluta : Korona norweska (NOK)

Oslo

Stolica Norwegii, Oslo, ma do zaoferowania mnóstwo atrakcji - wiele muzeów, sklepy, restauracje i nocne lokale, ale także wspaniałe lasy, szlaki narciarskie i położony w pobliżu zachwycający fiord. Oslo to miasto pełne uroku, bezpieczne i przyjazne. A co najważniejsze - położone stosunkowo blisko.

Pod wieloma względami Oslo zachowało charakter idealnego, XIX-wiecznego miasta. W niewielkim oddaleniu od siebie, dostępne pieszo, skupione wokół północnego krańca fiordu, rozlokowały się wszystkie instytucje stolicy Norwegii - parlament Stortinget, pałac królewski Det Kongelige Slot, ratusz Radhuset, dworzec kolejowy, galeria narodowa Nasjonalgalleriet, siedziby ministerstw, hotele, sklepy i ambasady. Atrakcje położone poza tym obszarem są oddalone o kilka stacji metra, zwanego w Oslo T-Bane.


Południowa i środkowa Norwegia jest położona w strefie klimatu umiarkowanego morskiego, a północ (za kołem polarnym) w zakresie umiarkowanego chłodnego morskiego graniczącego na północnych wybrzeżach z subpolarnym. Norwegia słynie z piękna swojej natury. Największa atrakcją są słynne norweskie fiordy, czyli głębokie zatoki wrzynające się w ląd, często rozgałęzione, z charakterystycznymi stromymi brzegami miejscami dochodzącymi do 1000 metrów. Fiordy powstały przez zalanie żłobów i dolin polodowcowych. 

Najbardziej znanym fiordem jest Geirangerfjord. W 2005 r. wraz z Naeroyfjorden otrzymał on od National Geographic laur najlepiej na świecie zarządzanego miejsca światowego dziedzictwa UNESCO. Geirangerfjord wrzyna się w wysokie góry wąskim klinem wygiętym w kształt litery "S", a z jego stromych zboczy spływają warkocze wodospadów.
Geirangerfjord
Geirangerfjord
 W kraju znaleźć można wiele miejsc robiących równie duże, a może nawet większe wrażenie, ale zaletą Geiranger jest stosunkowo łatwy dojazd i bliskość do innych atrakcji takiach jak lodowiec Briksdalsbreen czy Trollsvegen (Droga Trolli). 


Briksdalsbreen
Droga Trolli

Inną słynną atrakcją Norwegii są Lofoty, (norw. Lofoten). Jest to archipelag na Morzu Norweskim u północno-zachodnich wybrzeży Norwegii, od stałego lądu oddzielony cieśniną Vestfjorden. Opisując to miejsce krótko, są to szpiczaste góry wystające wprost z morza. Warto się tam wybrać aby połowić gigantyczne ryby, podziwiać górzyste ukształtowanie powierzchni (maks. wysokość 1161 m n.p.m.) i silnie rozwiniętą linia brzegową. Klimat Lofotów jest umiarkowany chłodny, wybitnie morski, da się odczuć łagodzący wpływ Prądu Zatokowego. Średnia temperatura stycznia i lutego -1°C, lipca i sierpnia 12°C. Temperatury (przynajmniej w rejonie Stavanger) to od ok -3 w zimie (choć w tym roku rzadko spadała poniżej zera) do ok 20 - 22 w lecie ( gdzie np w zeszłym roku były dni po 25 - 26 ) , za to są silne i zimne wiatry, oraz deszcze które padają prawie w poziomie :) . pogoda potrafi się zmieniać nawet 3 razy dziennie.

Stavanger – norweskie miasto portowe i gmina leżąca w okręgu Rogaland, położone na południowo-zachodnim wybrzeżu Norwegii. Stavanger to miasto portowe, niegdyś słynące z produkcji konserw. Funkcjonowało tu dawniej kilkadziesiąt zakładów produkujących puszki z żywnością. Wśród nich także zakłady przetwarzające ryby. Do dziś miasto znane jest z połowu szprotek.




Ciekawostki związane z Norwegią.

1# Społeczeństwo w Norwegii.

Norwegia to kraj powszechnej inwigilacji a urząd skarbowy wie o nas praktycznie wszystko. Dodatkowo w Norwegii pensje są jawne i każdy może je sprawdzić po wyszukaniu danego nazwiska.
Zarobki w Norwegii są mocno spłaszczone. przykładowo kasjer może zarabiać około 300 – 400 000 NOK brutto rocznie, a menadżer 1 000 000 NOK, więc jak widać różnice są najwyżej 2-3 razy większe pensje kadry menadżerskiej nad pracownikami.
Wielu uważa że Norwegia to kraj policyjny gdyż zawsze można sprawdzić ile zarabia sąsiad, ile płaci podatków i jaki ma majątek. Po numerze samochodu sprawdzisz na kogo zarejestrowany, czy jest zastaw hipoteczny, i oczywiście adres właściciela.

2# Pogoda w Norwegii w Norwegii.

Temperatury w Norwegii wahają się od -10 do +8 stopni Celsjusza.
Latem jest jasno od około 3 rano do 23 w nocy.

3# Gospodarka w Norwegii.

Norwegowie dobrze dbają o swój rodzimy rynek produktów. Istnieje na przykład monopol produktów mlecznych (TINE).
Woda w Norwegii jest za darmo.

#4 Mieszkania.

Mieszkania jest bardzo ciężko wynająć – organizowane są prawdziwe castingi dla ludzi, którzy chcą wynająć mieszkania. Często w takim castingu bierze udział nawet kilkadziesiąt osób. 

#5 Alkohol w Norwegii.

W większości sklepów spożywczych niemożliwe jest kupienie alkoholu po godzinie 20. (czasami już po 18). W Norwegii są koncesje na alkohol przyznawane obszarowo w zależności od liczby mieszkańców. Sklepów z alkoholami mocnymi jest bardzo mało a na stacjach paliw nie można kupić alkoholu.
Norwegia obszaroowo jest większa niż Polska, ale szacuje się że w Norwegii jest tylko około 250 sklepów monopolowych.

#6 Narkotyki w Norwegii.

Narkotyki w Norwegii są nielegalne, ale w wielu miastach są miejsca gdzie ludzie mogą się narkotyzować. W Norwegii funkcjonują tak zwane białe pokoje gdzie narkomani mogą w czystych warunkach wstrzyknąć sobie narkotyk.

#7 Żywność w Norwegii.

Do Norwegii nie można  wwozić produktów żywnościowych – nie przetworzonych typu: surowe mięso, kapusta, ziemniaki. 
Aktualizacja: można przewozić do 10 kg na osobę

#8 Niedźwiedzie w Norwegii.

Gubernator określa wytyczne jak należy zachowywać się w trakcie spotkania z niedźwiedziem. Wygląda to podobnie do procedury policyjnej, przed oddaniem strzału. W przypadku zabicia niedźwiedzia, natychmiast należy powiadomić o tym gubernatora, który wysyła helikopter po „zwłoki” oraz przeprowadzana jest podobna procedura do „przesłuchania prokuratorskiego

#9 Religia w Norwegii.

Norwegowie są bardzo zabobonni – do dzisiaj układają kamienie na kominku wierząc, że uchroni ich to przed trollami.

Jeden z moich czytelników nie zgadza się z tak przedstawionym obrazem Norwegii, ciężko mi trochę polemizować z tym zdaniem, bo osobiście w Norwegii nie była i mogę opierać się tylko na relacjach innych osób. Poniżej umieszczam komentarz:

"Sory ale drogi autor widział Norwegię chyba jedynie z lotu ptaka. Po ostatnich wakacjach spędzonych w tym kraju postaram się ten cudowny obraz nieco sprostować. Jeden z bogatszych krajów na świecie..... tak może wyglądać na papierze bo drogi mają gorsze niż w Polsce (ze Stavanger do Bergen - 200km jechałem 6 godzin, dodam, że wiele odcinków jest dziurawa, nie ma autostrad, a trzeba za nie płacić). Ludzie są przyjaźni i mili, chyba jedynie na zdjęciach...... W Norwegii byłem więcej razy oszukany podczas dwutygodniwego pobytu niż na wycieczce w Egipcie. 1. pomimo zapłacenia 100% ceny za wynajem domku dwa tygodnie przed wyjazdem po pojawieniu się na miejscu właściciel stwierdził, że nasz ładny domek oddał Niemcom a my mamy mieszkać w jakieś ochydnej, brudnej budzie. Dla niego to normalka w Polsce takie warunki przysługują zwierzętom. 2 ...Po przeprowadzce do drugiego domu u innego właściciela (dobrze, że wynajem załatwiałem przez polską firmę, która stanęła na wysokości zadania i szybko zanalazła nam inne lokum) wylądowaliśmy w całkiem przyjemnej okolicy i wszystko byłoby OK gdyby właściel nie postanowił przeprowadzić konserwacji ścian naszego nowego domku. Preparat do malowania ścian niemiłosiernie śmierdział. Na nasze prośby aby przestał nam smordzić kiedy mamy urlop stwierdził, że za 500 Euro może to zrobić.3. Wynejm domku obejmował także łódke jednak jakimś dziwnym trafem była ciągle w naprawie. 4. Ostatecznie udało się wynająć łódke od innego Norwega, chociaż go prosiliśmy do dnia dzisiejszego nie dostałem rachunku za wynajem tej łódki. 5. W pewnej pizzeri zostaliśmy oszukani na kwotę ponad 500 zł, dziwnym trafem właściciel nagle zapomniał angielskiego kiedy chcieliśmy wyjaśnić sprawę (wcześniej oczywiście przyjął zamówienie po angielsku) 6. w ogóle już nas nie zdziwiło kiedy w dniu wyjazdu właścieil domu stwierdził, że nie odda kaucji 200 Euro bo powinniśmy wyjechać o 10:00 a była 10:15 7. Jednak hitem była sytuacja kiedy w hotelu za wykonanie rozmowy, prosiłem aby recepcjonista rozmawiał po Norwesku z innym Norwegiem, zostałem skasowany 50 Euro...... Norwegia - nigdy więcej chyba, że na wycieczce w cruiserze abym nie musiał oglądać tego kraju od wewnątrz. Niech Norwedzy duszą się we własnym sosie"

Kolejny mój drogi czytelnik, postanowił odpowiedzieć na powyższy komentarz również bardzo obszernie (cieszy mnie powstała dyskusja).

"witam :) Pan, który jeździł tu (piszę "tu" ponieważ tu mieszkam) rzekomo drogami w których jest mnóstwo dziur, musiał strasznie oszczędzać na bramkach... i wybierał drogi 3 kategorii za które nie musiał płacić :) drogi które w PL mogłyby byc spokojnie autostradami są tu odnawiane regularnie. faktem jest, że przejazdy są drogie, ale dla ludzi którzy przyjeżdżaja do Norwegii na wakacje. dla mieszkańców Norwegii, i to nie ważne czy są to rodowici Norwegowie czy obcokrajowcy są to zwykłe kwoty. trzeba przede wszystkim wziąść pod uwagę to, że zarobki są 10 krotnie wyższe niz w PL a co za tym idzie w wiekszosci ceny również są wyższe i to trzeba brać pod uwagę przyjeżdżając tu na wakacje. oczywiście kupując produkty spożywcze w sklepach znajdziemy ceny porównywalne z polskimi, aczkolwiek będą to produkty z "niższej pólki". wracając do Pana w/w, sądzę iż jest On sfrustrowany cenami , które tu spotkał i stad ten żal o wszystko i do wszystkich. ludzie są tacy , jacy My jestesmy dla nich... jesli ktos ma takie podejscie do życia jak ten Pan i wszedzie szuka dziury w calym to nie dziwie sie, że i tu znalazł. jeśli chodzi o "oszukiwanie" to tu bym szukał powodów w braku znajomości jezyka norweskiego. przykład - dwa dni temu prmocja w MC donaldzie big mac w cenie 30 nok , fajnie , tylko ze pod spodem napisane, że w przypadku kupna w zestawie. normalna cena to już 48 nok. stąd sie biorą róznice. grosz do grosz itd... choć nie sądzę żeby to było 1000 nok. chyba że Pan jest na tyle mało inteligentny żeby nie wziaść paragonu i nie sprawdzić skąd ta kwota. następną rzecza która jest strasznie naciągana- nikt tu nie operuje w euro :D mają swoją walutę któej się trzymają, i trzymaja sie z daleka od unii europejskiej i wszystkiego co jest z tym zwiazane. tu wychodzi własnie nieznajomosc tego kraju... ale przeciez zawsze można na niego dopisac cos złogo jak sie i tak ma juz zal ;) . a sytuacja z hotelem? tego nie zrozumiałem... po co prosic zeby norweg z norwegiem rozmawial po norwesku... to chyba normalne. i znowu to euro... zasada nr 1 , tu nikt nie robi niczego wbrew zasdom, każde odstepstwo to ryzyko konsekwncji a te sa surowe, wiec Pan musiał mieć "strasznego" pecha że trafił na takie okoliczności wszedzie :) gdzie sie pojawił... albo może tu po prostu nie był i słyszał tylko plotki od rodaków którzy tu byli i którym sie nie udało zostac tu na stałe."



Źródła: http://www.norweski.net/, http://podroze.gazeta.pl/, pl.wikipedia.org, www.autostopik.pl, www.pinger.pl, commons.wikimedia.org, www.mysitepro.pl, www.ferryto.ie, www.skandynawia.net.pl, norwegia1.pl, natemat.pl, http://www.careego.pl/ , www.sailtheworld.pl, www.sailtheworld.pl, www.belocal.de


Komentarze

  1. Super artykuł:) Wybrałbym się tam na wycieczkę, widoki maję dobre, poza tym lubię wodę a tam jej dużo. Na stałe jednak nie chciałbym tam mieszkać, za bardzo wszystko poukładane i w ogóle takie perfekcyjne i bogate...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja wycieczka jak najbardziej ale na stałe wolę w Polsce, taka ze mnie patriotka ;) Dziękuje za komentarz, pozdrawiam!

      Usuń
  2. Sory ale drogi autor widział Norwegię chyba jedynie z lotu ptaka. Po ostatnich wakacjach spędzonych w tym kraju postaram się ten cudowny obraz nieco sprostować. Jeden z bogatszych krajów na świecie..... tak może wyglądać na papierze bo drogi mają gorsze niż w Polsce (ze Stavanger do Bergen - 200km jechałem 6 godzin, dodam, że wiele odcinków jest dziurawa, nie ma autostrad, a trzeba za nie płacić). Ludzie są przyjaźni i mili, chyba jedynie na zdjęciach...... W Norwegii byłem więcej razy oszukany podczas dwutygodniwego pobytu niż na wycieczce w Egipcie. 1. pomimo zapłacenia 100% ceny za wynajem domku dwa tygodnie przed wyjazdem po pojawieniu się na miejscu właściciel stwierdził, że nasz ładny domek oddał Niemcom a my mamy mieszkać w jakieś ochydnej, brudnej budzie. Dla niego to normalka w Polsce takie warunki przysługują zwierzętom. 2 ...Po przeprowadzce do drugiego domu u innego właściciela (dobrze, że wynajem załatwiałem przez polską firmę, która stanęła na wysokości zadania i szybko zanalazła nam inne lokum) wylądowaliśmy w całkiem przyjemnej okolicy i wszystko byłoby OK gdyby właściel nie postanowił przeprowadzić konserwacji ścian naszego nowego domku. Preparat do malowania ścian niemiłosiernie śmierdział. Na nasze prośby aby przestał nam smordzić kiedy mamy urlop stwierdził, że za 500 Euro może to zrobić.3. Wynejm domku obejmował także łódke jednak jakimś dziwnym trafem była ciągle w naprawie. 4. Ostatecznie udało się wynająć łódke od innego Norwega, chociaż go prosiliśmy do dnia dzisiejszego nie dostałem rachunku za wynajem tej łódki. 5. W pewnej pizzeri zostaliśmy oszukani na kwotę ponad 500 zł, dziwnym trafem właściciel nagle zapomniał angielskiego kiedy chcieliśmy wyjaśnić sprawę (wcześniej oczywiście przyjął zamówienie po angielsku) 6. w ogóle już nas nie zdziwiło kiedy w dniu wyjazdu właścieil domu stwierdził, że nie odda kaucji 200 Euro bo powinniśmy wyjechać o 10:00 a była 10:15 7. Jednak hitem była sytuacja kiedy w hotelu za wykonanie rozmowy, prosiłem aby recepcjonista rozmawiał po Norwesku z innym Norwegiem, zostałem skasowany 50 Euro...... Norwegia - nigdy więcej chyba, że na wycieczce w cruiserze abym nie musiał oglądać tego kraju od wewnątrz. Niech Norwedzy duszą się we własnym sosie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyczerpującą opinię. No dla mnie kraj który dla każdego mieszkańca ma przewidziane pół miliona złotych na emeryturę nie jest biedny. No cóż oszukanym by można w każdym kraju, ja w Norwegii osobiście nie byłam mogę się jedynie sugerować opiniami innych. W każdym razie dzięki, że pokazałeś drugą stronę medalu na takich komentarzach też mi zależy. Pozdrawiam i życzę aby w przyszłości podróże były bardziej owocne i dawały bardziej pozytywne emocje i przeżycia.

      Usuń
    2. witam :) Pan, który jeździł tu (piszę "tu" ponieważ tu mieszkam) rzekomo drogami w których jest mnóstwo dziur, musiał strasznie oszczędzać na bramkach... i wybierał drogi 3 kategorii za które nie musiał płacić :) drogi które w PL mogłyby byc spokojnie autostradami są tu odnawiane regularnie. faktem jest, że przejazdy są drogie, ale dla ludzi którzy przyjeżdżaja do Norwegii na wakacje. dla mieszkańców Norwegii, i to nie ważne czy są to rodowici Norwegowie czy obcokrajowcy są to zwykłe kwoty. trzeba przede wszystkim wziąść pod uwagę to, że zarobki są 10 krotnie wyższe niz w PL a co za tym idzie w wiekszosci ceny również są wyższe i to trzeba brać pod uwagę przyjeżdżając tu na wakacje. oczywiście kupując produkty spożywcze w sklepach znajdziemy ceny porównywalne z polskimi, aczkolwiek będą to produkty z "niższej pólki". wracając do Pana w/w, sądzę iż jest On sfrustrowany cenami , które tu spotkał i stad ten żal o wszystko i do wszystkich. ludzie są tacy , jacy My jestesmy dla nich... jesli ktos ma takie podejscie do życia jak ten Pan i wszedzie szuka dziury w calym to nie dziwie sie, że i tu znalazł. jeśli chodzi o "oszukiwanie" to tu bym szukał powodów w braku znajomości jezyka norweskiego. przykład - dwa dni temu prmocja w MC donaldzie big mac w cenie 30 nok , fajnie , tylko ze pod spodem napisane, że w przypadku kupna w zestawie. normalna cena to już 48 nok. stąd sie biorą róznice. grosz do grosz itd... choć nie sądzę żeby to było 1000 nok. chyba że Pan jest na tyle mało inteligentny żeby nie wziaść paragonu i nie sprawdzić skąd ta kwota. następną rzecza która jest strasznie naciągana- nikt tu nie operuje w euro :D mają swoją walutę któej się trzymają, i trzymaja sie z daleka od unii europejskiej i wszystkiego co jest z tym zwiazane. tu wychodzi własnie nieznajomosc tego kraju... ale przeciez zawsze można na niego dopisac cos złogo jak sie i tak ma juz zal ;) . a sytuacja z hotelem? tego nie zrozumiałem... po co prosic zeby norweg z norwegiem rozmawial po norwesku... to chyba normalne. i znowu to euro... zasada nr 1 , tu nikt nie robi niczego wbrew zasdom, każde odstepstwo to ryzyko konsekwncji a te sa surowe, wiec Pan musiał mieć "strasznego" pecha że trafił na takie okoliczności wszedzie :) gdzie sie pojawił... albo może tu po prostu nie był i słyszał tylko plotki od rodaków którzy tu byli i którym sie nie udało zostac tu na stałe.
      a do Pani Martyny Ewy - temperatury (przynajmniej w rejonie Stavanger) to od ok -3 w zimie ( choc w tym roku rzadko spadała ponizej zera) do ok 20 - 22 w lecie ( gdzie np w zeszłym roku były dni po 25 - 26 ) , za to sa silne i zimne wiatry, oraz deszcze które padaja prawie w poziomie :) . pogoda potrafi sie zmieniac nawet 3 razy dziennie.
      jasno w najdłuższe dni jest juz od godz 1:30, a ciemno robi sie ok 0:30. i nie zapada całkowity zmrok. im dalej na północ tym dni są dłuższe i zmrok nie zapada cała dobę. jest to kosztem zimy gdzie słonce wstaje ok 9:30 a zmrok zapada ok 14:00.
      i mozna przywozić mięso :) 10 kg na osobę :)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo Panu za komentarz, wszelkie opinie są dla mnie są bardzo ważne. Wprowadzę sprostowania do posta, a również zamieszczę Pana kontrapunkt :) Pozdrawiam i zapraszam częściej!

      Usuń
  3. Świetna notka, nawet nie będąc tam zakochałam się w tych widokach, ta zorza i wgl. Ślicznie *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zorza musi robić niesamowite wrażenie "na żywo"! Widoki mają cudowne, to jest niezaprzeczalne:)

      Usuń
  4. ciekawy post a komentarze dają do myslenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, za kolejną opinię! Chyba spakuje walizkę i pojadę do tej Norwegii aby wyrobić sobie własną opinie na temat tego państwa ;) Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz