8 cud świata starożytnego?


Archeologiczne znalezisko zostało odkryte przypadkiem przez okolicznych chłopów w 1974 roku na środku pola kukurydzy. W lokalnej komunie rolniczej, usytuowanej w pobliżu miasta Xi’an, zajmowali się oni kopaniem studni i właśnie podczas tych prac natrafili przypadkiem na gliniane głowy wojowników...



Pod powierzchnia pól uprawnych stały rzędami jeden obok drugiego żołnierze z terakoty – cała armia. Te podziemne posągi należały do wielkiego mauzoleum, które wzniósł dla siebie cesarz Qin Shi Huang Di, w III wieku p.n.e. Zgodnie z wierzeniami armia wojowników naturalnej wielkości miała chronić cesarza pochowanego w mauzoleum oraz pomóc mu zdobyć władzę w życiu pozagrobowym.



Trzydzieści lat przed śmiercią cesarz Qin Shi Huang Di Zgromadził 700000 przymusowych robotników ze wszystkich stron cesarstwa i nakazał im budowę niezwykłego podziemnego pałacu-mauzoleum. Wykonano miedziany sarkofag dla władcy, a pełny skarbów grobowiec chroniony był systemem samo zwalniających się kusz. Gdy władca zmarł, jego syn i następca pochował go wraz z bezdzietnymi konkubinami, a żywcem zamurowano w mauzoleum wszystkich, którzy wiedzieli o skarbach.
Terakotowi wojownicy prowadzą konie i wozy, mają broń, noszą starannie wykonane mundury i kolczugi i każdego z nich można łatwo przypisać do określonego rodzaju służby. Są więc wśród nich piechurzy, kopijnicy, łucznicy i kusznicy, jeźdźcy prowadzący konie bojowe, woźnice, oficerowie, a nawet dwumetrowej wysokości generał, górujący nad innymi z tarcza z trzema ozdobnymi napierśnikami.
Do wyrobu tych tysięcy posągów zatrudniono wybitnych artystów i wielu rzemieślników pracujących w glinie. Torsy zapewne robiono seryjnie, ale głowy i większość rąk modelowano indywidualnie i później łączono z postaciami. Szczególnie starannie wykonywano fryzury. Znaleziono 24 wzory wąsów i wiele różnorodnych fryzur.
Najbardziej zdumiewające są twarze żołnierzy. Każda jest inna i przedstawia inne emocje. Badacze uważają, że każdy posąg jest oparty na jednym żołnierzu z tego czasu, a jako modele zapewne posłużyli żołnierze z różnych stron i ludów Chin. Są więc o wyraźnie mongolskich rysach, a obok twarze z wysokimi czołami i wydatnymi nosami. Różne są także twarze oficerów, każda ma indywidualne rysy. Nawet posągi koni wykonano z dużym artyzmem. Mają otwarte pyski, rozdęte chrapy, postawione uszy, wyglądają na trudne do poskromienia. Kolory zachowały się do czasu odkrycia w 1974 roku, jednak po wydobyciu na powietrze barwy zaczęły stopniowo zanikać.




Źródła: http://chiny.lovetotravel.pl/, www.geekweek.pl, www.990px.pl, www.pozacentrum-pop.pl, forsal.pl, http://cudaswiata.pl/, www.dipol.com.pl

Komentarze